Schowaj

Blog

FASHIONABLE EAST BIAŁYSTOK

Data wpisu: 30-08-2012
Autor: Wilczyńszczanka
Cykl: Pokazy Mody

Cieszący się ostatnio dużym powodzeniem w dziedzinie kultury i sztuki Białystok, w tym roku dołączył również na mapę polskich imprez modowych. Do stolicy Podlasia, zwanej kiedyś „Manchesterem Północy” zjechały się rodzime znakomitości ze świata mody. Nie zabrakło polskich (a nawet białostockich) projektantów na co dzień tworzących w Pradze, Rzymie, Paryżu czy  Londynie. Ukoronowaniem pierwszej edycji festiwalu był pokaz najnowszej kolekcji Macieja Zienia „Kaleidoscope”. Patronat nad wydarzeniem objął m.in. Confashion Magazine.

Zacznijmy jednak od początku. Pomysł stworzenia imprezy modowej w tej części Polski otworzył drzwi projektantom nie tylko tworzącym lokalnie, ale również tym, mieszkającym za naszą wschodnią granicą. Pierwsza edycja Fashionable East była sprawdzianem zainteresowania tego typu imprezą, kolejne podobno mają być bogatsze o projektantów z Białorusi, Litwy czy Ukrainy. To świetna wiadomość dla tych, którzy w modzie poszukują wpływów kultury innej niż ogólnie obowiązująca zachodnia. Osoby interesujące się alternatywną stroną mody z pewnością upodobały sobie pokazy na Węglówce. Powiewy pin-up mieszanego z gotykiem autorstwa Akashy, ekstrawagancka moda męska projektu Przemysława Guryna to niektóre z propozycje dla odważnych. Świetne kolekcje Małgorzaty Żukowskiej, Martyny Stepan- Dworakowskiej czy Małgorzaty Oleńskiej mam nadzieję w następnym roku zobaczyć już w głównym namiocie pokazowym. Węglówka zaproponowała również otwierające tegoroczne Fashionable East warsztaty projektowania mody, prowadzone przez Olgę Nieścier oraz Grażynę Hase.

Od 24 sierpnia pełną parą hulał już główny namiot na Rynku Siennym. Jego największą bez wątpienia gwiazdą tego dnia był Michał Starost, a właściwie jego kolekcja PERsonal Sopot. Inspirowane modą letnich kurortów projekty porywały przy genialnej muzyce. Esencją pokazu była czarnoskóra modelka, która kreacji nadała bardzo egzotyczny, ale niebanalny charakter. Wcześniejszy pokaz, o którym warto wspomnieć to kolekcja Agnieszki Iskierki.  Projekty łączące styl Pearl Harbor z disco (sic!)- naprawdę się udało! Może nie powalające, ale na pewno intrygujące. Oraz… o ile dopuszczam do siebie fakt, że na wybiegu wystąpiła aktorka i blogerka Marta Wierzbicka to zupełnie nie wiem co robiła tam Maja Frykowska zapowiedziana jako… aktorka.

Kilka ujęć z pokazu Starosta:
 




Sobotni Blok Fashion Now rozpoczął jubileuszowy pokaz Grażyny Hase, zobaczyliśmy też bieliznę marki Pigeon i kolekcję Bartka Malewicza, jednak to Edyta Filipowicz ze swoją kolekcją ujęła najbardziej. Wieczór pomimo dużej ilości ciekawych projektów należał jednak do Dagmary Czarneckiej. To za jej sprawą zawrzało nie tylko na widowni, ale później w mediach i poczcie pantoflowej. Pochwał kolekcji i całego show nie było końca. Do pokazu włączono taniec, a muzykę transową wygrywała sama projektantka. Zaskoczeniem ogromnym było ewoluowanie kreacji, które z sukienki przeistaczały się w bluzki czy kombinezony. Bardzo efektowne i pomysłowe. Późniejszy pokaz małżeńskiego duetu Słoma& Trymbulak był koszmarem i bez wątpienia powinno się uprzedzać o tym ludzi, bo byłaby to odpowiednia przerwa na kolację czy drinka. Inspirowane minioną imprezą sportową, której nazwy nie wypowiem, bo Polakom odbija się czkawką i sporymi wydatkami na utrzymanie wybudowanych obiektów. Zdradzę jedynie, że kreacje utrzymane w tonacji barw narodowych były szpilkami wbijanymi w serce, tego nie robi się wrażliwcom! Do dziś, kiedy zamykam oczy, widzę kiepskie fryzury i czerwień… dużo czerwieni. Wszystko zostało wytłumaczone stanowiskiem projektantów- „z przymrużeniem oka”. Wieczór zamknęły genialne kolekcje kapeluszy Sylvie Laroche i biżuterii Elżbiety Klemensowicz- piękno i czyste szaleństwo! Tak to się robi!


Kreacja Grażyny Hase




Kreacja Edyty Filipowicz




Koszmarna kolekcja duetu Słoma&Trymbulak




Nakrycie głowy Sylvie Laroche




Nakrycie głowy Sylvie Laroche


Uwieńczeniem pierwszej edycji Fashionable East Białystok był pokaz Macieja Zienia. O samej kolekcji nie trzeba już chyba opowiadać, bo jest ona dobrze znana, dodam tylko, że zamknęła go Kate Rozz.

Zainteresowanie samą imprezą jak na debiutujące wydarzenie było dość spore, oczywiście niedziela przyniosła więcej gości niż było przewidzianych miejsc, ale to dobry znak, bo kolejna edycja będzie jeszcze lepsza.
Nie mogę się doczekać.

Wilczyńszczanka
 


Autor wpisu: Wilczyńszczanka

Walczę o prawo do polotu. Nie zachłystuję się trendami- sączę je powoli. Nie jestem niewolnikiem ‘absolutnych must have’ów’. Look to człowiek, a nie lookbook.

Dodaj opinię
*
*
*




*